Interakcje z dzieckiem - wspierające czy toksyczne? O jakości codziennych interakcji dorosłych z małymi dziećmi
Jak wychować dziecko, aby czuło się kochane, rozumiane i bezpieczne, a jednocześnie było samodzielne, ciekawe świata i gotowe radzić sobie z trudnościami?
To pytanie zadaje sobie wielu rodziców, opiekunów i nauczycieli. Problem w tym, że wychowanie dziecka nie przypomina instrukcji obsługi, w której wystarczy zastosować kilka właściwych zasad. Relacja z dzieckiem składa się z setek drobnych sytuacji każdego dnia: spojrzeń, gestów, tonu głosu, reakcji na płacz, sposobu stawiania granic, odpowiadania na złość czy reagowania na dziecięce błędy.
I właśnie te codzienne interakcje mają ogromne znaczenie.
Zanim spojrzysz na dziecko, spójrz przez chwilę na własne dzieciństwo
Każdy dorosły wnosi do relacji z dzieckiem własną historię.
Być może pamiętasz dorosłego, który potrafił Cię przytulić, spokojnie wysłuchać albo zauważyć, że coś jest nie tak. Kogoś, przy kim można było czuć się bezpiecznie.
Ale w pamięci mogą znajdować się również inne obrazy: krzyk, zawstydzanie, ignorowanie emocji, chłód, nadmierna kontrola czy wymagania, którym trudno było sprostać.
Takie doświadczenia mogą wpływać na nasze późniejsze reakcje. Czasami świadomie mówimy sobie: „Nigdy nie będę zachowywać się tak jak moi rodzice”. Innym razem – szczególnie w stresie, zmęczeniu czy bezradności – automatycznie powtarzamy dobrze znane schematy.
Dlatego warto od czasu do czasu zadać sobie kilka pytań:
Jakie zachowania dorosłych najmocniej pamiętam z własnego dzieciństwa?
Co dawało mi poczucie bezpieczeństwa?
Jakie słowa lub reakcje były dla mnie trudne albo raniące?
Jak dzisiaj reaguję na płacz, złość, lęk czy frustrację dziecka?
Co z własnego dzieciństwa chcę przekazać dalej, a co chciałbym świadomie zatrzymać?
Nie chodzi o szukanie winnych. Chodzi o zwiększanie świadomości.
Dlaczego codzienne interakcje z dzieckiem są tak ważne?
Pierwsze lata życia są okresem wyjątkowo intensywnego rozwoju. Mózg dziecka rozwija się niezwykle szybko, a relacja z opiekunem jest jednym z najważniejszych środowisk, w których ten rozwój się odbywa.
Dziecko uczy się świata poprzez relacje.
Kiedy dorosły regularnie odpowiada na jego potrzeby, pomaga regulować emocje, zapewnia przewidywalność i bezpieczeństwo, dziecko stopniowo buduje przekonanie:
„Kiedy coś się dzieje, ktoś mi pomoże”.
Później może ono przekształcić się w:
„Potrafię sobie poradzić”.
Badania nad przywiązaniem i rozwojem dziecka wskazują, że jakość wczesnych relacji może mieć znaczenie dla późniejszej regulacji emocji, poczucia bezpieczeństwa, samooceny oraz zdolności do tworzenia bliskich relacji (Barber, 2000; Sroufe, 2005).
Nie oznacza to jednak, że jedna trudna reakcja rodzica wyrządzi dziecku trwałą krzywdę.
Rodzicielstwo nie wymaga perfekcji.
Znaczenie ma przede wszystkim powtarzalny wzorzec interakcji oraz możliwość naprawiania relacji po trudnych sytuacjach.
Możesz się zdenerwować. Możesz powiedzieć coś zbyt ostro. Możesz popełnić błąd.
Ważne jest również to, co wydarzy się później:
„Krzyknąłem na Ciebie. Nie powinienem był tego robić. Byłem zdenerwowany, ale to nie jest Twoja wina. Przepraszam.”
To także jest ważna lekcja relacyjna.
Kiedy codzienne interakcje z dzieckiem zaczynają szkodzić?
Określenie „toksyczne interakcje z dzieckiem” nie powinno oznaczać każdej sytuacji, w której rodzic straci cierpliwość, podniesie głos albo podejmie niewłaściwą decyzję.
Problem pojawia się wtedy, gdy określone zachowania stają się częste, przewlekłe i dominujące, a dziecko nie ma wystarczającego doświadczenia bezpieczeństwa i wsparcia.
Długotrwałe doświadczenie przemocy, zaniedbania, silnego lęku czy braku stabilnego wsparcia może prowadzić do tzw. toksycznej reakcji stresowej. Organizm dziecka pozostaje wtedy przez długi czas w stanie podwyższonej gotowości na zagrożenie. Badania nad negatywnymi doświadczeniami dziecięcymi pokazują ich związek z późniejszym funkcjonowaniem psychicznym i fizycznym (Shu i wsp., 2025).
John Louis i Karen McDonald Louis w książce Potrzeby emocjonalne dziecka opisują różne wzorce interakcji, które mogą utrudniać zaspokajanie podstawowych potrzeb emocjonalnych dziecka.
1. Upokarzanie i odrzucanie
To sytuacje, w których dziecko otrzymuje komunikat nie tylko:
„Zrobiłeś coś niewłaściwego”,
ale:
„To z Tobą jest coś nie tak”.
Może usłyszeć:
„Co jest z tobą nie tak?”
„Ciągle wszystko psujesz.”
„Mam przez ciebie same problemy.”
Szkodliwe może być również wyśmiewanie płaczu, przedrzeźnianie dziecka, komentowanie go w jego obecności tak, jakby go nie było, czy demonstracyjne odsuwanie się, kiedy potrzebuje bliskości.
Dziecko nie ma jeszcze dojrzałych możliwości oddzielenia oceny swojego zachowania od oceny siebie. Jeśli regularnie słyszy, że jest „głupie”, „niegrzeczne”, „nieznośne” czy „problemowe”, może zacząć budować właśnie taki obraz własnej osoby.
Badania nad emocjonalnym krzywdzeniem pokazują, że jego konsekwencje mogą dotyczyć samooceny, regulacji emocji oraz późniejszych relacji społecznych (Czub, 2019).
2. Ciągłe porównywanie i rywalizacja
„Zobacz, Janek już dawno potrafi to zrobić.”
„Pokaż pani, jaki jesteś mądry.”
„Nie rób mi wstydu przy ludziach.”
„Stać cię na więcej.”
Na pierwszy rzut oka część takich wypowiedzi może wyglądać jak próba zmotywowania dziecka. Problem pojawia się wtedy, gdy dziecko zaczyna otrzymywać komunikat:
„Moja wartość zależy od tego, czy jestem lepszy od innych”.
Ciągłe porównywanie dzieci, wymuszanie „popisywania się” przed rodziną, koncentrowanie się przede wszystkim na wyniku czy przywiązywanie dużej wagi do tego, „co ludzie powiedzą”, może sprzyjać budowaniu samooceny zależnej od zewnętrznej aprobaty.
Znacznie bardziej wspierające jest zainteresowanie wysiłkiem i procesem:
„Widzę, że długo nad tym pracowałeś.”
3. Nadmierna kontrola
„Nie dotykaj.”
„Nie tak.”
„Zostaw, ja to zrobię.”
„Uważaj!”
„Nie wchodź tam.”
Oczywiście małe dziecko potrzebuje granic i ochrony. Problemem nie jest więc samo zatrzymanie niebezpiecznego zachowania.
Trudność pojawia się wtedy, gdy dorosły z lęku przejmuje praktycznie wszystkie aktywności dziecka i ogranicza każdą możliwość samodzielnego próbowania.
Dziecko potrzebuje doświadczać:
„Spróbowałem. Nie wyszło. Spróbowałem jeszcze raz. Udało się.”
Właśnie w taki sposób rozwija poczucie kompetencji.
Nadmierna kontrola rodzicielska jest wiązana między innymi z wyższym poziomem lęku u dzieci i niższym postrzeganiem własnej kompetencji (Affrunti, Woodruff-Borden, 2015).
4. Surowość i przemoc psychiczna
„Przestań płakać, bo mnie denerwujesz.”
„Jak się nie uspokoisz, to już nigdy tu nie przyjdziemy.”
„Zaraz dostaniesz klapsa.”
„Oddam cię babci, jak będziesz się tak zachowywać.”
Szczególnie niebezpieczne są komunikaty, które wykorzystują największy dziecięcy lęk – możliwość utraty relacji z opiekunem.
Dziecko powinno wiedzieć, że dorosły może nie zaakceptować jego zachowania, ale nadal pozostaje dostępny emocjonalnie.
Można powiedzieć:
„Nie pozwolę Ci bić. Widzę, że jesteś bardzo zły. Jestem obok.”
Granica pozostaje.
Relacja również.
Badania wskazują, że surowe praktyki wychowawcze mogą wiązać się z trudnościami w regulacji emocjonalnej i zachowaniu dzieci (Chang i wsp., 2003; Bauer i wsp., 2022).
5. Zahamowanie i deprywacja emocjonalna
„Nie płacz.”
„Nic się nie stało.”
„Nie ma się czego bać.”
„Przestań się złościć.”
Dorosły prawdopodobnie chce uspokoić dziecko.
Dziecko może jednak usłyszeć coś zupełnie innego:
„To, co czuję, jest niewłaściwe.”
Emocje nie znikają dlatego, że zabronimy ich odczuwania.
Znacznie bardziej pomocne jest nazwanie doświadczenia:
„Przestraszyłeś się.”
„Widzę, że jesteś rozczarowana.”
„Chciałeś zostać na placu zabaw i jesteś zły, że musimy już wracać.”
Akceptacja emocji nie oznacza zgody na każde zachowanie.
Można zaakceptować złość i jednocześnie zatrzymać bicie.
6. Nadopiekuńczość i nadmierna pobłażliwość
Czasami miłość przyjmuje postać nieustannego chronienia dziecka przed dyskomfortem.
„Zrobię to za ciebie.”
„Nie musisz próbować.”
„Dobrze, tylko nie płacz – dostaniesz.”
Dziecko rzeczywiście potrzebuje pomocy. Potrzebuje jednak również doświadczać frustracji, czekania, prób, błędów i niewielkich niepowodzeń.
Rolą rodzica nie jest usunięcie wszystkich trudności.
Rolą rodzica jest stworzenie takich warunków, aby dziecko mogło mierzyć się z trudnościami w bezpiecznej relacji.
7. Nieprzewidywalność
Dzisiaj coś jest zabawne.
Jutro za dokładnie to samo pojawia się kara.
Jednego dnia rodzic na coś pozwala, drugiego zabrania – zależnie od nastroju.
Dla małego dziecka przewidywalność oznacza bezpieczeństwo.
Nie oznacza to, że wszystkie dni muszą wyglądać identycznie. Ważne jest jednak, aby podstawowe granice i reakcje dorosłych były względnie spójne.
Badania wskazują, że wysoki poziom nieprzewidywalności środowiska rodzinnego może wiązać się z późniejszymi trudnościami emocjonalnymi i behawioralnymi (Koss i wsp., 2025).
8. Zaniedbywanie i brak przewodnictwa
„Zajmij się sobą.”
„Rób, co chcesz, tylko mi nie przeszkadzaj.”
„Nie mam czasu.”
Dziecko potrzebuje autonomii, ale autonomia nie jest pozostawieniem dziecka samemu sobie.
Mały człowiek dopiero poznaje zasady świata. Potrzebuje dorosłego, który pomoże mu nazwać sytuację, postawi granicę, pokaże rozwiązanie i będzie dostępny wtedy, kiedy wydarzy się coś trudnego.
Brak odpowiedniej opieki i przewodnictwa może wpływać na rozwój regulacji emocjonalnej oraz dobrostan psychiczny dziecka (Zhang i wsp., 2022).
9. Izolowanie społeczne
Kontakt z innymi ludźmi jest jednym z naturalnych środowisk rozwoju.
To właśnie podczas zabawy z rówieśnikami dziecko zaczyna doświadczać współpracy, konfliktów, dzielenia się, negocjowania, czekania na swoją kolej czy naprawiania relacji.
Nadmierne ograniczanie kontaktów społecznych może pozbawiać je ważnych okazji do rozwijania tych kompetencji.
Jednocześnie warto pamiętać, że potrzeby społeczne dzieci są różne. Nie każde dziecko potrzebuje dużej liczby kontaktów i intensywnych aktywności. Celem nie jest zmuszanie do relacji, lecz tworzenie bezpiecznych możliwości ich budowania.
10. Naruszanie granic cielesnych i przemoc seksualna
Jednym z najpoważniejszych naruszeń bezpieczeństwa dziecka jest przemoc seksualna.
Może obejmować zarówno bezpośredni kontakt seksualny, jak i inne formy wykorzystywania, narażanie dziecka na treści seksualne czy działania podejmowane za pośrednictwem Internetu.
Dlatego jednym z elementów wspierającego wychowania jest uczenie dziecka, że jego ciało należy do niego, może komunikować dyskomfort, a dorośli powinni respektować jego granice.
Konsekwencje wykorzystania seksualnego w dzieciństwie mogą obejmować zwiększone ryzyko późniejszych problemów psychicznych i interpersonalnych (Hailes i wsp., 2019).
A jak wyglądają interakcje, które wzmacniają dziecko?
Unikanie zachowań krzywdzących to tylko jedna część dobrej relacji.
Druga, znacznie ważniejsza polega na świadomym tworzeniu codziennych doświadczeń, które budują bezpieczeństwo, autonomię, poczucie własnej wartości i zaufanie.
Wspieraj samodzielność
Dziecko potrzebuje dorosłego, który mówi nie tylko:
„Pomogę Ci”,
ale również:
„Wierzę, że możesz spróbować”.
Zamiast automatycznie zakładać dziecku buty, można dać mu chwilę na samodzielną próbę.
Zamiast decydować o wszystkim:
„Chcesz dzisiaj niebieską czy zieloną koszulkę?”
Zamiast poprawiać każdą niedoskonałość:
„Widzę, że próbujesz. Chcesz trochę pomocy?”
Eksperymentalne badania Meuwissen i Carlson (2019) wskazują, że wspieranie autonomii może sprzyjać rozwojowi samoregulacji u dzieci.
Kluczowe jest słowo adekwatnie.
Dwulatek nie powinien decydować, czy zapnie pasy w samochodzie. Może jednak zdecydować, którą książeczkę zabierze ze sobą.
Autonomia rozwija się w bezpiecznych granicach.
Pozwól dziecku naprawdę mieć wpływ
Czasami dorośli pozornie dają dziecku wybór:
„Chcesz założyć kurtkę?”
Po czym na odpowiedź „nie” reagują:
„Nie wygłupiaj się, oczywiście, że ją założysz.”
Jeżeli decyzja nie należy do dziecka, lepiej nie udawać wyboru.
Można powiedzieć:
„Musimy założyć kurtkę. Chcesz czerwoną czy niebieską?”
W ten sposób dorosły pozostaje odpowiedzialny za granice, jednocześnie pozostawiając dziecku przestrzeń wpływu.
Okazuj miłość niezależnie od zachowania
Bezwarunkowa miłość nie oznacza bezwarunkowej zgody.
Można kochać dziecko i jednocześnie powiedzieć:
„Nie pozwolę Ci mnie uderzyć.”
Można zatrzymać zachowanie bez odrzucania dziecka.
„Widzę, że jesteś bardzo zły. Jestem tutaj.”
„Każdy czasem się złości.”
„To był trudny moment.”
„Jesteś dla mnie ważny.”
Badania nad rodzinnym ciepłem i responsywnością wskazują na ich znaczenie dla późniejszego dobrostanu psychicznego i poczucia bezpieczeństwa (Alley i wsp., 2025).
Baw się i dziel emocjami
Zdrowa relacja z dzieckiem to nie tylko rozmowy o emocjach, zasady i wychowawcze strategie.
To także zwykłe:
„A kuku!”
wspólne wygłupy, śmiech przy stole, robienie śmiesznych min, tańczenie do piosenki czy pięć minut tarzania się po dywanie.
Wspólna radość również reguluje emocje i buduje relację.
Kiedy dorosły jest emocjonalnie dostępny, dziecko otrzymuje komunikat:
„Lubię z Tobą być.”
A dla małego człowieka to niezwykle ważne doświadczenie.
Buduj wartość dziecka, a nie potrzebę bycia najlepszym
Dziecko nie powinno czuć się wartościowe wyłącznie wtedy, kiedy wygrało konkurs, szybko nauczyło się mówić albo zachowało się idealnie w restauracji.
Wewnętrzne poczucie wartości rozwija się między innymi dzięki doświadczeniu:
„Jestem ważny również wtedy, kiedy niczego nie udowadniam.”
Dlatego zamiast wyłącznie:
„Jesteś najlepszy!”
warto zauważać konkretne zachowania:
„Byłeś bardzo delikatny dla kotka.”
„Widzę, że długo próbowałaś ułożyć tę wieżę.”
„Powiedziałeś przepraszam, chociaż było Ci trudno.”
Wtedy pochwała staje się informacją o zachowaniu, wysiłku i wartościach, a nie oceną całej osoby.
Bądź przewidywalnym dorosłym
Dzieci nie potrzebują perfekcyjnych rodziców.
Potrzebują rodziców, na których można w wystarczającym stopniu polegać.
Jeżeli mówisz:
„Po obiedzie się pobawimy”
– postaraj się dotrzymać słowa.
Jeżeli plan musi się zmienić:
„Wiem, że obiecałem plac zabaw. Zaczął padać deszcz i dzisiaj nie możemy pójść. Widzę, że jesteś rozczarowany.”
Przewidywalność dotyczy również rytuałów, sposobu stawiania granic i reakcji dorosłego.
Badania wskazują, że spójność pozytywnych interakcji rodzic–dziecko wiąże się z lepszym funkcjonowaniem dzieci i młodzieży (Lippold i wsp., 2016).
Pokaż dziecku, że dorosły potrafi sobie poradzić
Wyobraź sobie trzylatka krzyczącego w sklepie, ponieważ rodzic odmówił kupienia zabawki.
Dziecko samo jeszcze nie potrafi dobrze regulować tak silnych emocji.
Jeżeli dorosły również zaczyna krzyczeć, sytuacja przypomina spotkanie dwóch osób, które jednocześnie straciły kontrolę.
Dziecko potrzebuje kogoś, kto pozostanie dorosłym.
Nie oznacza to braku emocji.
Możesz czuć złość, frustrację czy zmęczenie.
Ale możesz powiedzieć:
„Widzę, że bardzo chciałeś tę zabawkę. Jesteś zły. Dzisiaj jej nie kupimy. Jestem przy Tobie.”
To właśnie oznacza przewodnictwo.
Dorosły nie usuwa emocji dziecka.
Pomaga mu przez nie przejść.
Wystarczająco dobry dorosły nie jest doskonały

Być może po przeczytaniu tego tekstu pojawia się niepokojąca myśl:
„Przecież ja czasami mówię dziecku: nie płacz.”
Albo:
„Zdarza mi się krzyknąć.”
Albo:
„Czasem dla świętego spokoju robię coś za dziecko.”
Tak.
Rodzice są ludźmi.
Opiekunowie są ludźmi.
Nauczyciele są ludźmi.
Zmęczonymi, przeciążonymi, czasami zestresowanymi i popełniającymi błędy.
Zdrowa relacja nie polega na tym, że nigdy nie dochodzi w niej do napięcia.
Polega również na zdolności do naprawiania relacji.
Możesz wrócić do dziecka.
Możesz przeprosić.
Możesz następnym razem zareagować inaczej.
Możesz powiedzieć:
„Wcześniej krzyknąłem. Byłem bardzo zdenerwowany. Nie powinienem był tak do Ciebie mówić. Spróbujemy jeszcze raz.”
Taki komunikat nie osłabia autorytetu.
Pokazuje dziecku, jak wygląda odpowiedzialność za własne zachowanie.
Małe interakcje, wielkie znaczenie
Nie wychowujemy dzieci wyłącznie podczas „poważnych rozmów wychowawczych”.
Wychowujemy je również o 7:15 rano, kiedy nie chcą założyć butów.
Przy obiedzie, kiedy rozlewają zupę.
Na placu zabaw, kiedy zabierają komuś łopatkę.
Wieczorem, kiedy po raz piąty proszą o jeszcze jedną bajkę.
I wtedy, kiedy przychodzą zapłakane i chcą po prostu usiąść nam na kolanach.
To właśnie z tysięcy takich drobnych doświadczeń dziecko stopniowo buduje odpowiedzi na bardzo ważne pytania:
Czy jestem ważny?
Czy mogę prosić o pomoc?
Czy moje emocje są do przyjęcia?
Czy mogę próbować?
Czy wolno mi popełniać błędy?
Czy dorosłym można ufać?
Nie mamy wpływu na każdą trudną sytuację, którą spotka dziecko.
Mamy jednak ogromny wpływ na to, czego doświadcza w relacji z nami.
Dlatego zamiast pytać:
„Czy jestem idealnym rodzicem, nauczycielem albo opiekunem?”
warto częściej zapytać:
„Jakiego doświadczenia siebie i świata dostarczam dziecku w naszych codziennych interakcjach?”
I być może właśnie od jednej małej zmiany warto zacząć.
Od zatrzymania się przed krzykiem.
Od wysłuchania.
Od pozwolenia na samodzielną próbę.
Od nazwania emocji.
Od przytulenia.
Od prostego:
„Widzę Cię. Jestem tutaj.”

Najczęściej zadawane pytania o relację i komunikację z dzieckiem
Czy powiedzenie dziecku „nie płacz” jest szkodliwe?
Pojedynczy taki komunikat nie oznacza, że relacja z dzieckiem jest krzywdząca. Problem może pojawić się wtedy, gdy emocje dziecka są regularnie ignorowane lub bagatelizowane. Zamiast „nie płacz” warto powiedzieć: „Widzę, że jest Ci smutno. Jestem przy Tobie”.
Jak reagować, gdy małe dziecko się złości?
Warto zaakceptować emocję, ale jednocześnie postawić granicę zachowaniu. Można powiedzieć: „Widzę, że jesteś bardzo zły. Możesz się złościć, ale nie pozwolę Ci bić”. Dziecko stopniowo uczy się regulacji emocji dzięki wsparciu spokojnego dorosłego.
Jak stawiać dziecku granice bez krzyku?
Granica powinna być krótka, jasna i możliwie spokojna. Zamiast wielokrotnego tłumaczenia można powiedzieć: „Nie pozwolę Ci uderzyć” albo „Nie możemy teraz zostać na placu zabaw. Widzę, że jesteś z tego powodu zły”.
Jak wspierać samodzielność małego dziecka?
Warto pozwalać dziecku wykonywać czynności odpowiednie do jego wieku, dawać mu niewielkie wybory i nie pomagać automatycznie przy każdej trudności. Dobrym komunikatem jest: „Spróbuj sam. Jeśli będziesz potrzebował pomocy, jestem obok”.
Czy dobry rodzic zawsze powinien zachowywać spokój?
Nie. Dziecko nie potrzebuje perfekcyjnego dorosłego. Znaczenie ma ogólny wzorzec relacji oraz umiejętność naprawienia sytuacji po błędzie. Rodzic może powiedzieć: „Krzyknąłem i nie powinienem był tak zrobić. Przepraszam. Spróbujmy jeszcze raz”.
Co najbardziej buduje poczucie bezpieczeństwa dziecka?
Znaczenie mają powtarzalne doświadczenia: dostępność dorosłego, przewidywalność, reagowanie na potrzeby, akceptowanie emocji, bezpieczne granice oraz możliwość zwrócenia się do opiekuna po pomoc.
Jak wspierać samodzielność małego dziecka?
Warto pozwalać dziecku wykonywać czynności odpowiednie do jego wieku, dawać mu niewielkie wybory i nie pomagać automatycznie przy każdej trudności. Dobrym komunikatem jest: „Spróbuj sam. Jeśli będziesz potrzebował pomocy, jestem obok”.
Literatura
Affrunti, N. W., Woodruff-Borden, J. (2015). Parental Perfectionism and Overcontrol: Examining Mechanisms in the Development of Child Anxiety. Journal of Abnormal Child Psychology, 43(3), 517–529.
Alley, J., Tsomokos, D. I., Mengelkoch, S., Slavich, G. M. (2025). Childhood Maternal Warmth, Social Safety Schemas, and Adolescent Mental and Physical Health. JAMA Psychiatry, 82(7), 709.
Almeida, D., Santos, G. (2024). Parenting Styles and Youth’s Externalizing and Internalizing Behaviors: Does Self-Control Matter? International Criminology, 4(3), 248–264.
Barber, N. (2000). Why Parents Matter: Parental Investment and Child Outcomes. Bergin & Garvey.
Bauer, A. i wsp. (2022). Harsh parenting and child conduct and emotional problems: Parent- and child-effects in the 2004 Pelotas Birth Cohort. European Child & Adolescent Psychiatry, 31(8).
Beyazit, U., Yurdakul, Y., Ayhan, A. B. (2024). The mediating role of trait emotional intelligence in the relationship between parental neglect and cognitive emotion regulation strategies. BMC Psychology, 12(1), 314.
Chang, L., Schwartz, D., Dodge, K. A., McBride-Chang, C. (2003). Harsh Parenting in Relation to Child Emotion Regulation and Aggression. Journal of Family Psychology, 17(4), 598–606.
Czub, M. (2019). Ukryta trauma – zaniedbywanie i emocjonalne krzywdzenie dzieci. Dziecko Krzywdzone. Teoria, badania, praktyka, 18(2), 38–58.
Hailes, H. P., Yu, R., Danese, A., Fazel, S. (2019). Long-term outcomes of childhood sexual abuse: An umbrella review. The Lancet Psychiatry, 6(10), 830–839.
Koss, K. J., Kronaizl, S., Brown, R., Brooks-Gunn, J. (2025). Childhood Environmental Unpredictability and Adolescent Mental Health and Behavioral Problems. Child Development, 96(4), 1424–1442.
Lippold, M. A., Davis, K. D., Lawson, K. M., McHale, S. M. (2016). Day-to-day Consistency in Positive Parent–Child Interactions and Youth Well-Being. Journal of Child and Family Studies, 25(12), 3584–3592.
Louis, J. P., Louis, K. M. (2025). Potrzeby emocjonalne dziecka. Jak uniknąć rodzicielskich błędów, aby wychować emocjonalnie zdrowe, szczęśliwe dziecko. GWP.
Meuwissen, A. S., Carlson, S. M. (2019). An experimental study of the effects of autonomy support on preschoolers’ self-regulation. Journal of Applied Developmental Psychology, 60, 11–23.
Shu, Y. i wsp. (2025). The long-term effects of adverse childhood experiences on adult health and behaviors: Mediating role of socioeconomic inequality. BMC Public Health, 25(1), 1950.
Sroufe, L. A. (2005). Attachment and development: A prospective, longitudinal study from birth to adulthood. Attachment & Human Development, 7(4), 349–367.
Zhang, Y., Zhan, N., Long, M., Xie, D., Geng, F. (2022). Associations of childhood neglect, difficulties in emotion regulation, and psychological distress.

Komentarze